O dwudziestej rano młoda babcia pojechała na nogach samolotem do domu na przeciwko. Dom był bardzo ubogi i spotkała tam bogatą królową bez głowy, która miała kolczyk w lewym uchu. Ta dużo mówiąc nic nie rzekła i poszła dalej. Znalazła kalafior, który wspinał się na brzozę, aby zerwać pomidory. Nic nie robiąc pomogła temu ogórkowi zerwać marchewkę i bez nóg poszła dalej. Nagle ujrzała lecący samochód, który nosił kasztany, lecz ich wcale nie było. Bezinteresownie zaciekawiona poszła dalej, gdzie nic nie było...
;];]
no a u mnie jest chyba w miarę dobrze ;] mam nadzieję :*